Kiedy DORTPastyczna Dusterowa Brać zaczyna czuć niedobór błota, jedno jest pewne – czas na kolejne szutrowy weekend i pora ruszyć w teren. Tym razem padło na dobrze znane, a jednak wciąż zaskakujące rejony Myszkowa, Żarek i Ogrodzieńca.
Duster to nie terenówka! Czyli Jurajskie Szutry 25
Na wyjazd melduje się stała Dusterowa ekipa. Trasa? Sprawdzona tydzień wcześniej, ale z miejscem na niespodzianki. Początek łagodny: szybkie szutry, delikatne kałuże. Ale im dalej, tym lepiej. Wjeżdżamy w okolice, które tylko z pozoru są przyjazne. Błotniste fragmenty zaczynają się niepozornie, aż nagle… no właśnie – jeden z tych odcinków, które zostają w pamięci. Głęboko i błotniście, ale nasze Dusterki jak zwykle nie zawodzą. Twardo, z charakterem, idą do przodu, jak to Dacia Duster.
Dusterowa Brać
Trasa dostarczyła wszystkim tego, po co jeździmy: uśmiechu, mnóstwa frajdy i walki i z błotem, które co chwila próbowało nas zatrzymać. Ale w grupie siła – bo przecież o to chodzi w Dusterowej Braci. Jedziemy razem, pomagamy sobie, cieszymy się z każdej kałuży, jak dzieci. Było trochę łopatowania, trochę holowania, sporo śmiechu i obowiązkowe „dawaj, dawaj, dasz radę!”.
Cały wyjazd odbywał się w rytm utworu „Dusterowa Brać”. Kto zna, ten wie, a kto nie zna… ten pozna poniżej. Zresztą – zobaczcie sami. Mówią, że obraz mówi więcej niż tysiąc słów. A film z tej wyprawy? To już cała opowieść.
Śledź nas na kanale YT DORTP.TV, na Instagramie i Facebook’u!











