Małe auto na dużych kołach zawsze przyciąga wzrok. Tak też jest z nowym projektem Delta Geländesport – podniesionym, off-roadowym Renault 5 na prąd. Niemiecki tuner postanowił sprawdzić, czy miejski elektryk może wyglądać jak auto z rajdu Safari z lat 80.
Większy prześwit, większe opony
Podstawą modyfikacji jest nowy zestaw zawieszenia, który zwiększa prześwit o 10 cm. Do tego poszerzone nadkola i 18-calowe opony terenowe Loder AT#1 – rozmiar raczej niespotykany w tej klasie. Całość uzupełniają relingi dachowe i reflektory PIAA w stylu starych aut rajdowych. Karoseria została pomalowana w dwukolorowy schemat retro – mocny, wyrazisty, bez nostalgii.


Spanie w Dacia Bigster – korzystaliśmy z pakietu sleep!
Napęd bez zmian, ale z potencjałem
Delta nie ingeruje w układ napędowy. Do wyboru nadal są dwie wersje: 40 kWh i 118 KM lub 52 kWh i 148 KM. Firma zaznacza jednak, że jeśli znajdą się chętni, możliwe będą dalsze modyfikacje – również pod kątem osiągów. Projekt to dziś wizualizacja, ale nie zamknięta koncepcja. Jeśli znajdzie się odpowiednio dużo zainteresowanych, auto trafi na warsztat.
Koszt przeróbki i dalsze plany
Koszt konwersji to 15–20 tys. euro – bez ceny samego auta. Delta Geländesport zapowiada, że jeśli społeczność zgłosi gotowość, będzie gotowa przejść z fazy renderu do produkcji. Renault 5 Adventure, jak nieoficjalnie mówi się o tym modelu, mogłoby być czymś więcej niż tylko hołdem dla lat 80. – ma potencjał na realne auto do lekkiego off-roadu.
Zdjęcia: Delta Geländesport












